Dr Raymond Hílu

DIETA BUDWIG

Przełożył Marcin Sarna

OLEJ LNIANY JAKO SKUTECZNY ŚRODEK W PRZECIWDZIAŁANIU
ARTRETYZMOWI, ZAWAŁOWI SERCA, NOWOTWOROM I INNYM CHOROBOM

Tytuł oryginału:

LA DIETA BUDWIG REVISADA

Tłumaczenie:

Marcin Sarna

Konsultacje merytoryczne:

Lekarz med. Jan Wróbel,
dr Stanisław Jedyński

Warszawa 2013

Niniejsza publikacja ma wyłącznie charakter informacyjny. Wydawca i autor nie świadczą poprzez nią indywidualnemu czytelnikowi zawodowego doradztwa lub usług. Wszelkie koncepcje, sugestie zawarte w tej książce nie mogą zastąpić bezpośredniej konsultacji z lekarzem. Ich ewentualne stosowanie powinno być realizowane pod nadzorem medycznym. Ani autor, ani wydawca nie będą odpowiedzialni za żadne straty lub szkody rzekomo spowodowane przez jakiekolwiek informacje czy sugestie zawarte w tej książce.

Copyright © for the Polish edition by D2 System Sp. z o.o. & Złoto Polskie Marek Wolniak, 2013


Wydawnictwo:

D2 System Sp. z o.o.

01-100 Warszawa,
ul. Człuchowska 2c/13
www.d2system.pl

w konsorcjum z

Złoto Polskie Marek Wolniak

62-800 Kalisz,
ul. Piwna 5
www.zlotopolskie.pl

Dystrybucja i zamówienia:

Instytut Zdrowia

D2 System Sp. z o.o.

tel.: 62 735 63 14 kom: 508 115 005
email: zamowienia@d2system.pl
www.d2system.pl

Revitalen Sp. z o.o.

tel.: 62 760 04 53 kom: 500 338 333
email: zamowienia@revitalen.pl
www.revitalen.pl

Druk: EDYTOR, Kalisz

ISBN 978-83-936426-0-1 Warszawa 2013

Podziękowania

Dla mojej żony Rosy za niezłomne wspieranie mnie zarówno w tym, jak i innych projektach.

Dr Lloydowi Jenkinsowi za pomoc w kontakcie i negocjacjach z dr Budwig.

Mojemu synowi Ivánowi za to, że był dla mnie źródłem inspiracji i chciał towarzyszyć mi w tej przygodzie, a także za pomoc niesioną pacjentom, którzy tego potrzebują.

Paco Cózarowi za poświęcenie i współpracę przy wydaniu książki.

SPIS TREŚCI
  1. OLEJ LNIANY JAKO SKUTECZNY ŚRODEK W PRZECIWDZIAŁANIU ARTRETYZMOWI, ZAWAŁOWI SERCA, NOWOTWOROM I INNYM CHOROBOM 23
  2. ENERGIA SŁONECZNA W WALCE Z RAKIEM 43
  3. SYNDROM TŁUSZCZU I FOTONY JAKO ENERGIA SŁONECZNA 61
  4. KOMENTARZE I WNIOSKI DOKTORA HÍLU 73
    • BŁONA KOMÓRKOWA I KWASY TŁUSZCZOWE 82
    • WIELONIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE ITLEN 83
    • ZNACZENIE TWAROGU I SŁOŃCA 85
    • MOJE DOŚWIADCZENIA Z MEDYCYNĄ INTEGRATYWNĄ 88
  • UWAGI KOŃCOWE 95
  • PODSTAWOWA DIETA DR JOHANNY BUDWIG 98
  • DIETA ZALECANA PO UPŁYWIE 3 MIESIĘCY 102

Od Wydawcy NAJLEPSZA DIETA NA ŚWIECIE

Drogi czytelniku nieważne jakimi przyczynami kierowałeś się kupując tę książkę, ale na pewno podjąłeś słuszną decyzję zapoznania się z NAJLEPSZĄ DIETĄ NA ŚWIECIE. Tak o diecie dr Johanny Budwig myśli i pisze dr Raymond Hilu, wybitny lekarz i naukowiec, prawny spadkobierca jej dokonań naukowych.

Osobiście, zdaję sobie sprawę, że sformułowania o cudownych uzdrawiających dietach, które są panaceum na kompleksowe rozwiązanie kłopotów zdrowotnych, są tak stare jak problemy zdrowotne ludzi i współczesnemu człowiekowi mogą wydawać się banalne lub zgoła niewiarygodne, to jednak w przypadku dr Johanny Budwig są zadziwiająco prawdziwe.

Dr Johanna Budwig pisze, a dr Raymond Hilu potwierdza, że jej metoda leczenia wykazała 90% skuteczności w leczeniu nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych w 2200 udokumentowanych przypadkach.

Dieta dr Budwig jest znana już od ponad 60 lat. Sama jej autorka wygrała walkę z nowotworem. Do końca swoich dni była czynna zawodowo. Umarła na skutek wypadku w domu w wieku 95 lat. Starałem się znaleźć w literaturze i w internecie jakiekolwiek negatywne informacje na temat diety dr Budwig i jej metody leczniczej. Znalazłem same pochwały. Jeśli chodzi o inne diety i metody lecznicze zdania są zawsze podzielone, w przypadku dr Budwig nadzwyczaj zgodne i pozytywne.

Fakty dotyczące wysokiej skuteczności leczenia metodą dr Budwig były znane dr Raymondowi Hilu już wiele lat wcześniej. Przez wiele lat nie zabierał głosu w sprawie, jak sam wyznaje z roztropności. Obawiał się podzielić los swoich kolegów lekarzy, którzy postanowili zachować się inaczej niż on i głosili poglądy sprzeczne z oficjalnymi teoriami. Dzisiaj jest jednym z niewielu, którzy mogą właściwie przekazać wiedzę o dokonaniach dr Johanny Budwig i czuje się w obowiązku głosić to publicznie. Obecnie jest już znanym lekarzem, wykładowcą akademickim i naukowcem. Z diety i metody leczenia proponowanej przez dr Budwig czerpie ogromną zawodową satysfakcję, ponieważ może skutecznie pomagać ludziom w najcięższych jednostkach chorobowych.

Dieta dr Budwig jest przede wszystkim znana jako dieta przeciwnowotworowa. Jednak jak sama napisała proponowane przez nią żywienie i zasady higieny mają rozległe oddziaływania zdrowotne. Dieta jest również skuteczna w wielu schorzeniach, gdzie nowotwór nie występuje. Dr Johanna Budwig wymienia ok. 50 różnych jednostek chorobowych, w których jej metoda się znakomicie sprawdziła.

Na takie efekty dr Johanna Budwig musiała ciężko pracować. Była farmaceutką, doktoryzowała się z chemii i fizyki. Studiowała medycynę i uzyskała uprawnienia do leczenia ludzi. Jako pierwsza dokonała podziału tłuszczów i potrafiła określić kwasy tłuszczowe z grupy niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Była jednym z największych autorytetów w dziedzinie tłuszczów na świecie. Dr Raymond Hilu, uczeń i współpracownik dr Budwig, jest również specjalistą z zakresu: chirurgii, medycyny komórkowej i odżywiania. Absolwent wielu renomowanych uczelni. Prowadzi badania nad metabolizmem. Współpracuje z wieloma organizacjami zajmującymi się medycyną i zdrowiem w wielu krajach świata.

Na stronach książki, tych dwoje wybitnych specjalistów, wszechstronnie wykształconych, daje czytelnikowi wskazówki, jak postępować aby odzyskać zdrowie w przypadku nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych. Dr Johanna Budwig twierdziła, że nowotwór może się szybko cofnąć a nawet zostać całkowicie wyleczony. Przekazuje wiedzę pozwalającą tego dokonać w bardzo prosty sposób. Niech ta prostota nie spowoduje podważenia skuteczności samej metody i w efekcie jej odrzucenia.

Dr Johanna Budwig uważała, że najważniejsze w terapii są tzw. dobre tłuszcze, a szczególnie najważniejszy z nich olej lniany tłoczony na zimno. Jako pierwsza mówiła też o szkodliwości tłuszczów, w tym olejów produkowanych metodami przemysłowymi. Była zdecydowaną przeciwniczką tłuszczów trans i przypisywała im szkodliwe właściwości dla zdrowia człowieka. Uważała, że zdrowe tłuszcze aktywują procesy oddechowe w komórce. Ponadto na podstawie badań wykazała, że większość konserwantów to substancje blokujące procesy oddechowe komórki, ponieważ ich działanie utrudnia spalanie tłuszczów w organizmie. Dlatego, gdy dostarczymy dobrych tłuszczów, tym samym aktywując procesy oddechowe w komórce oraz gdy odrzucimy spożywanie konserwantów blokujących te tłuszcze, to znaczna grupa chorych, uznanych przez lekarzy za przypadki nieuleczalne, może odzyskać zdrowie.

Ze względu na to, iż dr Johanna Budwig miała bardzo wysoką skuteczność wyleczeń chorób nowotworowych, była solą w oku tych, którzy odpowiadali za leczenie nowotworów w różnych instytutach medycznych i była wielokrotnie pozywana do sądów. Procesy kończyły się dla niej zawsze pomyślnie. Gdy prawne metody okazywały się nieskuteczne, atakowano ją w prasie. Tam jednak miała możliwość odpowiedzenia na postawione zarzuty. Kończyło się to zawsze zwiększeniem liczby pacjentów, którzy stosowali jej metodę leczenia. Atakowali ją tylko przedstawiciele kierownictwa instytutów medycznych, natomiast większość lekarzy rodzinnych popierała jej metody pracy.

Co tak naprawdę robiła dr Budwig? Podawała pacjentom chorym na raka ogólnie dostępne i naturalne produkty. Zabierała chorych ze szpitali, gdy mówiono im, że nie mogą liczyć na więcej niż kilka dni życia, bo jak dowodzi praktyka tyle czasu im pozostało i wkrótce muszą umrzeć. Dr Johanna Budwig w wielu przypadkach potrafiła szybko i skutecznie im pomóc. Udowodniła że: po pierwsze - powrót do prostego, naturalnego odżywiania (oleje roślinne, białka, warzywa i owoce) okazuje się bardzo ważny, po drugie - środki chemiczne (konserwanty, antybiotyki) są dla człowieka bardzo szkodliwe i powinno się ich za wszelką cenę unikać.

Dr Johanna Budwig wykorzystując swoją wszechstronną wiedzę naukową umiała tak zestawić zwykłe produkty spożywcze, by zaplanowane połączenia składników i ich synergizm, stwarzały bardzo silnie oddziałujące na organizm człowieka substancje o nadzwyczajnych efektach leczniczych. Zadziwiająca skuteczność stosowania metody dr Budwig świadczy o mocy naturalnej żywności przygotowanej w umiejętny sposób, zawsze prostymi, tradycyjnymi metodami.

Dr Johanna Budwig była siedmiokrotnie nominowana do nagrody Nobla za pionierskie badania dotyczące właściwości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Wyniki jej badań, choć były marginalizowane przez lobby przemysłowe producentów tłuszczów uwodornionych okazały się fundamentalne w żywieniu człowieka. Zasady żywieniowe dr Johanny Budwig mieszczą się w praktycznych zaleceniach współczesnej dietetyki, a jej dieta zawiera wszystkie potrzebne i obecnie zalecane oraz promowane składniki odżywcze, które zostały uznane za kluczowe dla zdrowia człowieka.

To co wyróżnia dietę dr Budwig spośród innych diet, to prawdziwie holistyczne podejście do pacjenta. Widziała ciało i fizyczność pacjenta zawsze w połączeniu z duszą i duchem i szeroko rozumianą psyche. Zawsze przez pierwsze pół godziny podczas 2,5-3 godzinnej wizyty u dr Budwig pacjent opowiadał o sobie. Wtedy dr Johanna Budwig umiała ocenić jego uwarunkowania życiowe. Często rozpoznawała jego problemy emocjonalne i zawsze starała się je rozwiązać, ponieważ w wielu przypadkach decydowało to o powodzeniu kuracji.

Zajmowała się też poziomem energetycznym chorego organizmu. Twierdziła, że bardzo ważna w zdrowieniu chorego jest energia słoneczna. Uważała, że gdy człowiek ma problemy w kontakcie z promieniami słonecznymi, prawie zawsze wynika to z niskiego poziomu nasycenia organizmu elektronami. Poprzez właściwe odżywianie umiała w krótkim czasie zwiększyć poziom wysycenia elektronami organizmu chorego, co pozwalało na bezpieczne korzystanie z dobroczynnego wpływu słońca i w efekcie prowadziło do znacznej poprawy zdrowia.

W Polsce dieta dr Budwig staje się coraz bardziej popularna. Niestety jednak wiedza na ten temat jest nadal powierzchowna. Do tej pory brakowało publikacji, która byłaby wiarygodnym źródłem rzetelnej wiedzy wyjaśniającej mechanizmy oddziaływania diety dr Budwig oraz pozwalającej na zastosowanie jej w praktyce. Prezentowana książka jest próbą zmiany takiego stanu rzeczy. Choć w Niemczech i Stanach Zjednoczonych wydano kilka książek na temat diety dr Budwig w milionowych nakładach, to jednak nie ma tej jednej, konkretnej publikacji, po przeczytaniu której można całkowicie poznać dietę i ją stosować. Wiedzę na temat diety dr Johanny Budwig trzeba pozyskiwać z wielu źródeł, co dla osoby zainteresowanej jest wielkim utrudnieniem. Prezentowana książka zawiera podstawy naukowe diety dr Budwig i jednocześnie jest zapowiedzią kolejnej (przewidywany termin wydania II kwartał 2013), w której czytelnik znajdzie szczegółowe porady jak praktycznie w codziennym żywieniu stosować bogactwo przepisów diety dr Johanny Budwig.

Marek Wolniak

Specjalista żywienia człowieka

Życie i zdrowie mają wartość najwyższą. Życie jest cudem, darem i niepowtarzalnością. Jednak współczesny homo sapiens uwidacznia dwoistość swojej natury. Z jednej strony gardzi życiem innych ludzi, z drugiej bardzo zabiega o swoje własne zdrowie.

Erich Fromm tak pisał o ludziach:

Patrząc z zewnątrz jesteśmy bandą szaleńców, których właściwie należałoby izolować. Ale kto kogo ma izolować, skoro wszyscy są szaleni a każdy uważa swoje szaleństwo za normę.

Znamy wszyscy fraszkę o zdrowiu Jana Kochanowskiego. Mniej znana jest ks. Jana Twardowskiego.

Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym.
Henryk Heine ujął to inaczej:
Jedyne piękno, które znam to zdrowie.
Jak łatwo je utracić i jak szalenie trudno je odzyskać wiedzą to ci którzy tego doznali.

Co robi człowiek kierowany obawami o zdrowie? – kieruje swoje kroki do apteki, ale jest to jedynie droga po leki a nie po zdrowie. Ludzi tak zaprogramowano aby kwękali, biadolili i narzekali – równocześnie uzależniając się od leków. Poczucie szkodzenia organizmowi przychodzi później. Potem człowiek się już uzależnia i biega za „narkotykami” kryjącymi się w konserwach i przetworzonym gotowym pożywieniu pozbawionym radiowitalności, którą przekazuje słońce. Taką żywność nazywamy żywnością martwą.

Wielu zależy na tym, aby ludzie odżywiali się tak, jak oni sobie tego życzą. Do tego celu zatrudniają i sowicie opłacają najwyższej rangi ekspertów, którzy wydają takie opinie jakich oni oczekują. W tym też celu ukrywa się pewne fakty uzyskiwane drogą eksperymentalną. Sekretarz stanu USA Henry Kissinger w 1974 roku powiedział:

Kontrolując ropę będziesz mógł kontrolować całe kontynenty. Kontrolując żywność kontrolujesz ludzi.

Z potraw, które się zjada powstają wszystkie choroby ludzkie
– Herodot 2400 p.n.e. W 1974 r. prof. Julian Aleksandrowicz, wybitny internista i hematolog napisał, że zalecenia żywieniowe proponowane przez dietetyków i leczenie farmakologiczne są najczęstszą przyczyną chorób. Przyszło nam żyć w toksycznym środowisku żywieniowym. 10 miliardów dolarów wydaje się rocznie na reklamy niezdrowego żywienia. A u nas w Polsce? Żaden zootechnik nie odważyłby się tak żywić zwierząt jak w Polsce żywi się ludzi. Gdy zwierzętom trawożernym złamano łańcuch pokarmowy i zaczęto podawać białko zwierzęce to uczeni orzekli, że krowa się wściekła. To nie krowa się wściekła tylko człowiek oszalał.

Cywilizacja pchnęła nas do niszczenia naturalnych podziemnych cieków wodnych i niszczenia źródeł, ku chlorowanej wodzie płynącej przez skorodowane rury i produktów mlecznych ze strontem, hormonami i nadmiarem wapnia oraz produktów rafinowanych nie zawierających magnezu i krzemu. My zaś obecnie czytamy 10 razy mniej książek niż nasi dziadkowie i rodzice, ale za to przyjmujemy 10 razy więcej leków uzależniając się jednocześnie od syntetyków i chemii. Zażywając przy każdej okazji leki niszczymy nasz genialny system immunologiczny, jaki stworzyła natura. Zanika więc naturalna odporność organizmu, a pojawiają się nowe choroby cywilizacyjne i uzależnienie od leków co wcale nie oznacza, że leki same w sobie są złe. Stosować je trzeba umiarkowanie i w sytuacjach najbardziej koniecznych. Dziś lekarze nie wiedzą, co to jest zdrowa żywność. Słuchają specjalistów od żywienia, którzy przedstawiają ciągle zmieniające się i często przeciwstawne wyniki badań.

Jeżeli nie smakują ci przemysłowe produkty, pomidory, owoce to wmawiają ci, że cierpisz na brak smaku. Po wieloletnim okresie tego obłąkania ekologiczny owoc smakuje zbyt intensywnie, ponieważ przyjmowało się smak przemysłowego pomidora za normalny. Człowiek współczesny cierpi zatem nie tylko na pomieszanie zmysłów ale także na utratę smaku. Naukowcy alarmują:

Na naszej planecie odbywa się kolejne, szóste wielkie wymieranie roślin i zwierząt.
Uważają, że w ciągu kilkudziesięciu lat z powierzchni Ziemi zniknie około 50% gatunków roślin i zwierząt.

Do niedawna wydawało się, że największym zagrożeniem środowiska jest masowe stosowanie trucizn w rolnictwie, medycynie, wojsku i przez terrorystów. Wszystkie one mają bardzo groźne skutki dla zdrowia, ale mają ograniczony czas działania. Dzisiaj na plan pierwszy wysuwa się genetyczne zanieczyszczenie środowiska przez modyfikowane organizmy, uzyskane za pomocą metod inżynierii genetycznej, które efektywnie się rozmnażają i rozprzestrzeniają wbrew woli człowieka. Jest to tzw. genetyczny dryft GMO. Działania inżynierii genetycznej mogą prowadzić do gwałtownych zmian nawet w ciągu jednego pokolenia, które nie będzie miało pojęcia o skutkach takich ingerencji. Nie prowadzi się żadnych długoterminowych badań, które mogłyby wyjaśnić jak wielkie jest ryzyko takich manipulacji. Dziś już wiemy, że u zwierząt karmionych paszami GMO następuje sterylizacja flory bakteryjnej jelit, co prowadzi do głębokich zaburzeń w trawieniu i do śmierci. Już dziś GMO powoduje wzrost chorób alergicznych u ludzi a zwłaszcza u dzieci, u których w leczeniu muszą być stosowane silnie działające leki hormonalne. Jan Paweł II, na spotkaniu z okazji jubileuszu 2000 lecia do rolników zgromadzonych w Auli Pawła VI powiedział:

Zaludniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną – te znane słowa z Księgi Rodzaju dają człowiekowi prawo używania ziemi ale nie nadużywania jej zasobów. Nie czynią człowieka absolutnym władcą ziemi ale współpracownikiem Stwórcy: jest to misja wspaniała ale zarazem mająca określone granice, których nie można bezkarnie przekraczać. O tej zasadzie trzeba pamiętać w samym procesie produkcji rolnej, gdy rozważa się możliwość zastosowania biotechnologii, których wartości nie można oceniać wyłącznie na podstawie doraźnych kalkulacji ekonomicznych. Należy je najpierw poddać skrupulatnej kontroli naukowej i etycznej aby nie doprowadziły one do katastrof zagrażających życiu człowieka i przyszłości ziemi.
Następnie w czasie homilii, którą wygłosił na placu Św. Piotra do ponad 100 tys. rolników powiedział:
Postępujcie tak, aby nie ulegać pokusie zwiększania wydajności i zysku ze szkodą dla natury. Ziemia została powierzona przez Boga człowiekowi aby ją uprawiał i strzegł jej. Gdy człowiek zapomina o tej zasadzie i staje się tyranem, a nie stróżem natury, prędzej czy później natura zbuntuje się przeciw niemu.

W tak zatrutym środowisku (powietrzu, wodzie i żywności) występują czynniki genotoksyczne. Jeżeli nasze komórki dostają truciznę to ich geny działają nieprawidłowo. Niedawno w telewizji polskiej lekarz pediatra, onkolog powiedział

Dobrze, że w Polsce rodzi się tak mało dzieci. Gdyby rodziło się ich więcej, nie bylibyśmy w stanie ich leczyć.
Nie chodzi tu wcale tylko o katastroficzny stan służby zdrowia ale o środowisko, w którym przyszło nam żyć (zatrucie środowiska podwaja się co 10 lat). Jakby tego było za mało do naszych drzwi puka już Codex Alimentarius (Księga Żywności), którego jednym z pomysłodawców był Fritz Mayer (hitlerowski naukowiec, który produkował cyklon B). Prace nad nim trwają już od 1963 roku. Jego pomysłodawcy twierdzą, że naturalny pokarm, naturalne witaminy i zioła szkodzą człowiekowi, a tylko produkty syntetyczne zapobiegają i leczą choroby. Nawet karmienie piersią jest złe, natomiast sztuczne jest dobre. Prace nad Kodeksem są kontynuowane przez FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) i WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), która zezwala na produkcję żywność GMO i napromieniowanie produktów spożywczych w celach utrwalania żywności. Codex Alimentarius to próba zastąpienia naturalnych składników odżywczych pochodzenia roślinnego, suplementami wytworzonymi w drodze technologicznych eksperymentów o niezbadanych skutkach zdrowotnych ich stosowania lub ukrywanych przed opinią publiczną.

Czy nie jest to droga do samobójstwa świata cywilizowanego? Pilnują tego setki tysięcy wysoko opłacanych urzędników. Wspomniany już wcześniej prof. Julian Aleksandrowicz nazywa taki stan ustrojem urzędniczym. Urzędnicy owi trzymają nas za gardła. Ponieważ muszą dowieść swojej niezbędności nieustannie wzmacniają swój uścisk w każdej dziedzinie naszego życia.

Współczesna patocentryczna medycyna akademicka centrum swojej uwagi skupia na chorobie i analizie jej objawów, zaś celem jej jest sprzedać towar jakim jest wiedza o chorobach i robi to skutecznie. Zasady rynku zmuszają ją do takich działań aby kupujących było jak najwięcej. A komu jest potrzebna wiedza o chorobach? – oczywiście chorym. Dlatego też, właściwe żywienie i zdrowie zagrażają nie tylko koncernom farmaceutycznym ale również korporacjom agrochemicznym. Producenci leków opracowują coraz to nowe związki chemiczne i syntetyzują takie, które nigdy dotychczas nie występowały na naszej planecie, potem je badają, opatentowują i sprzedają z ogromnym zyskiem. Nigdy nie badają żywności ani jej pochodnych bo nie mogą zostać opatentowane podobnie jak naturalne witaminy czy zioła. Powód jest jeden – nie można na nich systemowo zarabiać. Jak się bronić przed tymi, pokrótce tylko tutaj zasygnalizowanymi problemami skutkującymi ciągle narastającą liczbą głębokich anomalii rozwojowych u dzieci, przedtem prawie nie spotykanych i chorobami przewlekłymi nie znającymi granicy wieku i uznawanymi przez medycynę akademicką za nieuleczalne. Z pomocą przychodzi nam medycyna naturalna, której przedstawicielem była dr Johanna Budwig.

Naturalista ks. Sebastian Kneipp nie uznawał medycyny akademickiej. Zalecał żywienie bogate w jarzyny i owoce a ubogie w mięso. Zalecał ruch na świeżym powietrzu i kąpiele wodne. Napisał:

Współczesny człowiek rezygnuje z tego co proste, naturalne i rozsądne a szuka wyzdrowienia tam, gdzie go znaleźć nie może.
Dieta dr Budwig jest prosta, naturalna i rozsądna – jak wszystkie wielkie odkrycia naukowe. Jest także tania. Nie wymaga suplementacji, nie jest oparta na lekach, przynosi znakomite rezultaty w wyleczeniu z nowotworów, czego doświadczyła na własnej osobie. Jest skuteczna w leczeniu wielu chorób cywilizacyjnych. Jej skuteczność wynika z poprawy funkcji komórek, z których zbudowany jest nasz organizm.

Wiedza medycyny naturalnej nazywana jest nieraz oszustwem bądź szarlataństwem. Lekarze za jej propagowanie są nieraz sądzeni. Doświadczyła tego także dr Johanna Budiwg. A mimo tych szykan wytrwała rzucając na ołtarz nauki i wiedzy całe swoje życie osobiste. Prof. Tadeusz Kotarbiński powiedział kiedyś

Ludzie głębsi biorą się do pracy nawet wtedy, gdy im żaden niedostatek nie zagraża.
Prawda zawsze najpierw jest wyszydzana, potem napotyka gwałtowny opór, wreszcie jest uznawana za oczywistą. Tak było w przypadku dr Johanny Budwig. Dieta dr Budwig pokazuje, jak niewiele potrzeba aby kobiety stały się płodne, mężczyznom nie brakowało normalnych plemników, aby rodziły się zdrowe i donoszone dzieci, aby przestały chorować jeszcze w łonie matki, aby młodzież była zrównoważona fizycznie i spokojna, aby dorosłe życie nie było pasmem zmartwień i biegania od lekarza do lekarza i apteki, oraz aby starość była samodzielna, pogodna i spokojna.

Dr Johanna Budwig pokazała, że prawidłowe żywienie wymaga właściwej wiedzy i szacunku dla doświadczenia. Ich braki widzimy w zgubnych skutkach współczesnych diet ośmieszających i lekceważących tysiące lat doświadczeń ludzkości. Dr Johanna Budwig miała dar przekazywania tego co jest najważniejsze – nie pouczając. Dziś sztuka uwodzenia konsumenta przez przemysł i naukę doprowadzona jest do perfekcji i trzeba się na nią uodpornić. Na pewno pomoże nam w tym dieta dr Johanny Budwig. Dr Mathias Rath pisze:

Ruch wyzwolenia dla zdrowia ludzkiego będzie takim samym zjawiskiem jak wyzwolenie z analfabetyzmu (niechęć władców w dzieleniu się wiedzą i pismem), jak w odkryciu bakterii przez Pasteura. Tak jak bakterie są przyczyną epidemii tak zawały serca, udary mózgu są rezultatem długotrwałych niedoborów witamin i mikroelementów
tych minerałów i witamin nie ma obecnie wystarczająco w żywym pokarmie.

Ponieważ dieta dr Budwig poprawia funkcjonowanie komórek, a poprzez nie i całego organizmu tym samym jest dietą holistyczną. Zachęcam do zapoznania się z nią.

Lekarz med. Jan Wróbel

Specjalista I st. chorób wew.
Specjalista II st. med. przem.

Wprowadzenie

Johanna Budwig urodziła się 30 września 1908 roku, zmarła 19 maja 2003 roku. Doktoryzowała się z chemii i fizyki, by następnie pracować jako konsultantka dla Federalnego Instytutu Badań nad Tłuszczami i odbyć studia z zakresu medycyny oraz naturopatii, a następnie we właściwy i odpowiedzialny sposób służyć pomocą osobom chorym, które coraz częściej decydowały się zasięgnąć u niej pomocy. Uznana za jeden z największych autorytetów na świecie w dziedzinie tłuszczów i olejów jako pierwsza dokonała klasyfikacji tłuszczów zgodnie z ich składem. Przeprowadziła szczegółowe badania efektów, jakie wywołują tłuszcze uwodornione oraz denaturacyjne na zdrowie człowieka i doszła do wniosku, że są one destrukcyjne. Jednocześnie odkryła lecznicze właściwości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) na choroby zwyrodnieniowe, włącznie z chorobami nowotworowymi.

Dr Budwig jest autorką licznych książek – wśród nich znajdują się takie tytuły jak: „Nowotwór. Problem i rozwiązanie”, „Syndrom tłuszczu: dyskusja o związkach między tłuszczami a chorobami serca oraz nowotworem płuc”, „Nowotwór, poważny problem. Rzecz o właściwym używaniu tłuszczów”, Śmierć w wyniku guza”. Jest także autorką licznych badań naukowych i rozpraw, w których przedstawia rezultaty krytycznego podejścia do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i toksycznych efektów wywoływanych przez kwasy „trans”, uwodornione oraz nasycone na zdrowie (wszystkie książki zostały przetłumaczone na wiele języków).

Pragnęła, aby to jej uczeń, dr Raymond Hílu dokonał przekładu jej książki, a nawet, by dokonał drobnej korekty (pojawia się ona w tłumaczeniu, oryginał książki bowiem pozostał niezmieniony). Po lekturze niniejszego przekładu książki, który jest wierny oryginałowi na ostatnich stronach będzie można przeczytać o rezultatach wspólnych badań i doświadczeń dr Raymonda Hílu i dr Budwig, które pozwoliły na dokonanie niewielkich zmian w założeniach wybitnej biochemiczki, „których ona sama niestety nie mogła poznać, choć dzieło zostało przetłumaczone już wiele lat temu”.

Oto przed Państwem tłumaczenie książki dr Joahnny Budwig (składa się na nią transkrypcja dwudziestominutowego wystąpienia podczas jednego z kongresów, uzupełniona dwoma dodatkowymi wystąpieniami konferencyjnymi).

Wstęp

Po powrocie z wakacji wielkanocnych znajduję na biurku roboczą wersję trzeciego wydania książki. Równocześnie otrzymałam też inną ważną publikację – nowy numer „Towsend Letters for Doctor” z maja 1994 r. W numerze pisma opublikowany został mój obszerny raport zatytułowany: „Natural ocurrence in fat systems in humans” (Naturalne zjawiska w przemianie tłuszczów u ludzi), który przedstawia moje nowe, przełomowe odkrycia na temat zużycia tlenu w ludzkim ciele.

W tym samym numerze pojawiają się również komentarze naukowców potwierdzających moje przypuszczenia, w których mówią, iż znajdują się pod presją różnych grup interesów. Dwoje pisarzy, Martin J. Walker i Jule Klotter wyjaśniają, iż owe często występujące w Europie naciski zdarzają się także w Stanach Zjednoczonych. Opisują obecny stan ortodoksyjnej medycyny jako „walkę na straconym terenie”. Poddajemy w wątpliwość cele przedstawicieli medycyny konwencjonalnej. Czy rzeczywiście działają oni na naszą korzyść?

Znaczenie moich „wykładów dla każdego” zrozumiałe jest w całości tylko wtedy, gdy mamy dostęp do kompletnej ich wersji. Występują duże różnice zdań wśród naukowców na temat, w jaki sposób pomagać ludziom. Oto nadeszła chwila, by powiedzieć prawdę.

Spory odzew jaki wywołały owe artykuły utwierdza mnie w przekonaniu o słuszności mojej pracy. Jak to zwykle bywa, podobne innowacyjne spojrzenie wymaga upływu wielu lat nim zostanie ono zaakceptowane przez „starą szkołę”.

Chciałabym z tego miejsca podziękować wydawcy, Alexandrowi Pazitchowi za jego zaangażowanie i cierpliwość w redakcji trzeciego wydania książki.

powrót złóż zamówienie